|
Długo zastanawiałam się nad tym co napisać o sobie, drogie czytelniczki, aby przybliżyć Wam moją osobę w sposób łatwy, prosty i przyjemny, a więc......... ;)
Odkąd pamiętam kredka do oczu była Moją przyjaciółką. Zaprzyjaźniłyśmy się tak mocno,
że czułyśmy się ze sobą wspaniale. Trochę później do naszej dwójki dołączyli tusz do rzęs,szminka i wspaniałe cienie do powiek. Współpraca układała się bajecznie. Robiliśmy super makijaże przed każdą z ważniejszych imprez w podstawówce. Wszystkie kobietki z klasy były zachwycone, a my byłyśmy dumne z naszych arcydzieł.
W ogólniaku zaczęły się inne problemy.
Moja twarz to biedronka! Boże, ja nie chcę tak wyglądać! Szybka analiza zasobności
portfela 17-nastolatki. Klapa totalna. Cóż mogę zdziałać z kieszonkowym w wysokości 25 zł
miesięcznie, a na mojej twarzy brakuje już miejsca na kolejne niespodzianki. Ratunek?
Kosmetyczka. Super pomysł za super kasę.
Ponieważ należę do osób szybko działających
wykupiłam wszystkie czasopisma, które „ratowały życie biedronkom”.
Przeczytałam! Zwarta i wzbogacona cenną wiedzą przystąpiłam do działania. Koleżanka
z klubu Biedronek posłużyła jako ciało eksperymentalne. Ja byłam mistrzem. I co? Udało się.
Twarz oczyszczona, biedronka zadowolona, a ja zmęczona. Tym sposobem, ciało kobiece z
ogólniaka bardzo Mnie polubiło. Teraz już wiecie dlaczego.
Ponieważ po zdaniu matury moje plany życiowe były tak rozmyte, jak mydło w płynie,
zdecydowałam się jednocześnie na Studium Ekonomiczno-Handlowe oraz Kurs Kosmetyczek
Dyplomowanych. Oczywiście skończyłam oba. Zaczęłam szukać pracy. Myśląc, że szybko ją
znajdę, rozczarowałam się błyskawicznie. Działaj, kobietko! Wykorzystaj tajemną wiedzę
kosmetyczną!
Zaczęłam pomagać koleżankom - już nie charytatywnie ale... zarobkowo. Jedno było pewne dla koleżanek oraz dla Mnie: jestem TANIA i DOBRA. Trwało to może 8 miesięcy aż wreszcie stał się cud. Znalazłam pracę w... firmie informatycznej! Nowe miejsce, nowa sytuacja. Chciałam się sprawdzić! Kosmetyka poszła w kąt.
Po kilku latach pracy w firmie handlowej zdecydowałam się na powrót do kosmetyki, za którą tak tęskniłam. Aby zrealizować mój plan wzięłam udział w programie o dofinansowanie działalności gospodarczej z Unii Europejskiej. Napisałam biznes plan i udało się! Przyznane pieniądze wykorzystałam nie tylko na towary i urządzenie, ale głównie na samokształcenie. Ukończyłam profesjonalne kursy stylizacji paznokci i obecnie jestem przygotowana do wykonywania usług nie tylko związanych z kosmetyką twarzy, ale również przedłużaniem paznokci.
|